Zanim człowiek nauczył się zapisywać dźwięki za pomocą skomplikowanego kodu liter, uczył się świadomie spostrzegać świat. Pierwsze komunikaty, jakie pozostawił po sobie nasz gatunek na ścianach jaskiń Lascaux czy Altamiry blisko 40 000 lat temu, nie były traktatami filozoficznymi, lecz obrazami. Widzenie wyprzedzało mówienie, a tym bardziej czytanie. Mimo upływu tysiącleci biologicznie wciąż jesteśmy „zaprogramowani” na wizualną obróbkę rzeczywistości. Efrat Shani, współtwórczyni metody „Points of You”[1], w swojej praktyce często odwołuje się do tezy J. Bergera[2], promując podejście, według którego widzenie jest procesem pierwotnym – pojawiającym się nie tylko przed słowami, ale w pewnym sensie wyprzedzającym nasze odczuwanie i logiczne myślenie. To właśnie ta atawistyczna „magia obrazu” sprawia, że w pracy doradcy zawodowego – tam, gdzie często stajemy przed murem milczenia lub poznawczego impasu – rysunek lub fotografia stają się kluczem. Pozwalają one sforsować drzwi, do których same słowa często nie mają dostępu. Potwierdza to również neurobiologia – szacuje się, że około od 50% do nawet 75% neuronów w ludzkim mózgu jest zaangażowanych w przetwarzanie bodźców wzrokowych.
Z artykułu dowiesz się: